»

Lip 12

W zdrowym ciele…

zdrowieTo przysłowie – w zdrowym ciele – zdrowy duch – jest wiele prawdy. Dlatego staram się ruszać – codziennie. Nie znaczy to, że codziennie znaleźć mnie można na siłowni czy fitnesie… Na takie coś nie mam czasu przy dwójce dzieci i ośmio godzinnym trybie pracy…  Zresztą – jeśli chodzi o różne przybory do ćwiczeń – to mąż zrobił mi prezent i kupił rowerek i bieżnię:)))) Większość kobiet obraziłaby się na taki prezent – wiecie – jeśli facet daje ci przysłowiowy karnet na siłownię – tzn że chce ci coś powiedzieć… i nie jest to miłe:P ale my znamy się jak łyse konie i on wie, czego ja naprawdę chcę. Zafundował mi więc sprzęt- który mogę wykorzystywać późnymi wieczorami – kiedy to dzieci już smacznie śpią;) Miałam urodziny i podjechał samochód firmy transportowej – www.transerwis.pl Bardzo miły pan krzyknął radośnie – NIESPODZIANKA i wniósł te dwa wspaniałe urządzenia:) Aż miałam łzy w oczach, bo to coś, na czym naprawdę mi zależało:) Potem wrócił mój mąż z pracy i obiecał, że coś wymyśli w najbliższych dniach, żeby było gdzie postawić moje nowe zabawki;) Także wracając do początku – w zdrowym ciele – zdrowy duch;) Idę poćwiczyć…:P