«

»

Maj 07

Operacja

operacjaNo i za tydzień mam termin operacji. Udało mi się dostać do szpitala – ale nie było łatwo. Standardowe terminy to na pilnie do czterech! lat. Standardowo – do siedmiu… na szczęście o wszystkim decyduje ordynator, który jak zobaczył moje wyniki i to w jaki sposób muszę się poruszać – zdecydował o bardzo szybkim terminie. Pomogło mi tez to – że ktoś zrezygnował z operacji zaraz po długim weekendzie. Tak więc zwolniło się jedno miejsce na sali operacyjnej – a ja byłam najpilniejszym przypadkiem i się udało. No i też cudowne jest to – że trafię pod nóż dobrych specjalistów z tego zakresu. A to podstawa – bo zepsuć coś jest bardzo łatwo.

Powiem szczerze -że boję się zarówno samej operacji, jak też tego – jak będzie po niej. Nie będzie łatwo. Rehabilitacja będzie trwała pół roku co najmniej – niestety, nie będzie ani łatwo, ani przyjemnie:( Ale nie mam innego wyjścia, trzeba się spiąć, zrobić -co musi być zrobione i iść dalej!